Triki i tipsy w filmowaniu

Mam dla Was worek tego co ktoś mógłby nazwać bigosem i kapustą: czyli przydatnych rzeczy na tematy filmowe. Sam uczyłem się tego trochę czasu. Nie są to sztywne zasady, ale wskazówki i triki co zrobić, żeby Wasze wideo wyglądało bardziej profesjonalnie:

NIE zoomujcie, czyli zbliżanie i oddalanie w filmie jest passe.

Dużo lepiej nagrać jedno szerokie ujecie, przerwać, zbliżyć lub podejść i nagrać drugi plik. Będzie się Wam to lepiej montowało, a poza tym w trakcie zbliżania tracicie czas tylko na to, żeby pokazać widzowi że umiecie obsłużyć zoom.

NIE latajcie z kamerą jakby Was postrzelił piorun

Na początku w ogóle można odrzucić ruch kamery. Dużo lepiej i bardziej profesjonalnie wyglądają ujęcia robione stacjonarnie, ale stabilnie. Potem też warto wiedzieć, że ruch kamery powinien mieć jakieś zadanie. Ruch za wzrokiem bohatera filmu pozwala widzowi wczuć się w jego rolę, ruch na boki pozwala na szersze spojrzenie na otoczenie etc. Ruch bezsensowy rozprasza i sprawia, że produkcja wydaje się robiona „na kolanie”/

Nagrywajcie myśląc o edycji

Głównie chodzi to o to, żeby dać sobie 5, 6 sekund stabilnego ujęcia, żebyście mieli potem możliwość wycięcia czegoś z niego. To samo dotyczy czasu. Nie nagrywajcie ciągiem po 20 minut, bo potem jak usiądziecie do składania tego to tylko rozboli Was głowa. Weźcie pod uwagę, że będziecie musieli przejrzeć cały materiał co najmniej jeszcze raz zanim go udostępnijcie, więc szanujcie swój czas.

Synchronizacja zegarów w kamerach

Do tej pory nagrywałem najczęściej na jednej kamerze i nie było z tym problemu. Ostatnio jednak zdecydowaliśmy się, że jak jeździmy z dziewczyną razem, to bierzemy dwa aparaty (nie mogłem się dorwać do swojej kamery, wiecie jak jest…) i dopiero po zrzuceniu plików na komputer okazało się, że jej aparat miał datę sprzed dwóch lat. Będziecie edytowali po datach a nie nazwach plików, więc synchronizacja zegarów jest kluczowa jeśli nie chcecie przeskakiwać ciągle pomiędzy jednym sprzętem a drugim.

Nie spieszcie się!

Pośpiech i przy nagrywaniu i przy edycji skutkuje zwykle gorszym materiałem niż można by osiągnąć, gdy poświęci się parę chwil na przemyślenie następnych ruchów. Jeśli nagrywacie dajcie sobie parę minut, żeby przemyśleć ujęcie, przemyśleć kompozycje, dopiero wtedy naciskajcie przycisk. Sam, gdy edytuję ostatnio stosuję taki trik: gdy jestem już w 100% pewny, że film jest gotowy daję sobie 24 godziny na to, żeby na niego nie patrzeć. Po dobie wracam, przeglądam i jeśli uważam, że jest nadal dobry to publikuję. Te 24 godziny pozwalają nabrać dystansu i spojrzeć na dzieło świeżym wzrokiem.

Zawsze miej backup

Jeżeli możecie zawsze w tripa zabierajcie ze sobą dodatkowy dysk 2.5′, żeby trzymać na nim dane, o tak na wszelki wypadek. Warto też zainwestować w dysk wirtualny na Gdrvie lub Box lub Onedrive i zrzucać tam najważniejsze rzeczy. Nic bardziej nie wkurza niż zdjęcia i filmy, które wyparowują, bo nie zadbaliśmy o to, żeby mieć je w paru miejscach.

Zróbcie film o rzeczy, o której myślicie, że Świat musi usłyszeć

Jak nie wiecie o czym mogli byście zrobić film najłatwiej jest nagrać coś o tym co Was jara. Spodobał Wam się jakiś zabytek? Albo cud natury? Super! Nakręćcie to i opowiedzcie co o tym sądzicie. Internet to straszne i mroczne miejsce, a ludzie od razu wyczują, że ściemniacie jeżeli faktycznie będziecie to robić.

Oglądajcie filmy!

Innych na youtubie, wielkie produkcje kinowe i niezależne filmy robione w garażu. Im więcej ich zobaczycie tym większą będziecie mieli wiedzę na temat tego co Wam się podoba, a co nie. Mówi się, że osoba, który nie przeczytała nigdy żadnej książki może napisać książkę, ale jej wartość będzie 1000 razy mniejsza niż osoby która przeczytała 1000 książek. Tak samo jest z filmami, dlatego warto oglądać filmy i czerpać z nich najlepsze pomysły.

Dbajcie o sprzęt!

Dobra, sam jestem zboczony na tym polu i czasem aż przesadzam, niemniej warto pamiętać, że sprzęt to Wasze narzędzie. Brudny obiektyw, pęknięty ekran, czy rozwalony statyw nie muszą Wam przeszkodzić w zrobieniu dobrej produkcji. Ale mogą. I tylko dlatego właśnie warto dbać o to czym się robi filmy.

Zaskocz widownię

Filmy, które najwięcej namieszały w historii filmografii, to te które w jakiś sposób zaskoczyły widzów. Tak samo jest z najmniejszymi produkcjami. Dbajcie o to, żeby widzowie nie przysnęli na Waszym filmie, dbajcie o ich zainteresowanie tym co robicie.

Wszystkie zasady są po to, żeby je łamać

Tylko trzeba wiedzieć jak to robić. Każdy artysta, a filmy przecież są formą artystyczną, musi najpierw nauczyć się podstaw, żeby później móc je z premedytacją wygiąć, lub właśnie złamać. Dlatego, powyższe zasady nie są de facto zasadami, a bardziej wskazówkami.
Tym optymistycznym akcentem kończymy. Cały poradnik będzie aktualizowany i pewnie zmieniany. Jesli macie jakieś uwagi lub pomysły to piszcie.
A teraz bierzcie aparaty w dłoń i idźcie nagrywać.

Albo możecie wrócić do
SPIS TREŚCI