Bezpieczeństwo w podróży (6 tricków)

Jeżeli jedziecie w dłuższą podróż warto poświęcić trochę czasu na przygotowanie się pod względem bezpieczeństwa w podróży. I nie mówię tu nawet o bezpieczeństwie związanym z jazdą na motocyklu, ale takim codziennym. Jest parę trików, które chciałbym Wam sprzedać, część z własnego doświadczenia, część którą dostałem w radach od innych podróżników:

TRICK1: Fakewallet

W skrócie chodzi o to, żeby pieniądze i dokumenty trzymać w saszetce pod koszulką (takie saszetki można dostać w każdym sklepie turystycznym), a dodatkowo mieć portfel, w którym będziecie trzymać ok 20 dolarów i jakieś podstawowe dokumenty, których ew. strata nie będzie powodowała płaczu po nocach. Pozwoli Wam to na ew. oddanie złodziejowi portfela i liczenie na to, że zadowoli się tymi 20 dolarami. No, a Wam te 20 dolarów może oszczędzić „kosę w żebra”. (Sprawdziliśmy działanie w Indiach)

TRICK 2: Kopie dokumentów

Powinniście mieć kopie wszystkich dokumentów wszędzie, dosłownie wszędzie. Najlepiej, żeby każdy uczestnik wyprawy miał papiery nie tylko swoje, ale też reszty ekipy, do tego każdy powinien mieć pendrive z dokumentami w wersji elektronicznej, i jeszcze najlepiej trzymać zapasową paczkę gdzieś w chmurze. Tak, wiem, może to przesada, ale w wielu przypadkach lepiej mieć za dużo tych kopii niż za mało. Jeżeli takie zabezpieczenie pozwoli Wam wyrobić kopię skradzionego paszportu gdzieś na końcu świata o tydzień szybciej, to będziecie dziękować Bogu, że o tym pomyśleliście.

TRICK 3: Upoważnienia dla rodziny

Jeżeli ufacie swojej rodzinie wystarczająco mocno (wiadomo, że tak), to warto im zostawić upoważnienia, żeby w razie czego mogli załatwiać wszystko w Waszym imieniu. Oczywiście, wiąże się to z ryzykiem, że wrócicie z wyprawy a Wasz samochód nie jest już Wasz, tak jak mieszkanie, ale wtedy, no cóż… zostajecie ULTRA podróżnikami 😉

TRICK 4: Ubezpieczenie

Nigdy, PRZENIGDY nie jedźcie nigdzie bez ubezpieczenia. Jeżeli nie macie pieniędzy, żeby wykupić normalne, to załatwcie sobie jakieś tańsze. Czasami można dostać ubezpieczenie wraz z kartą do lat 30 za mniej niż 200 zł rocznie. Warto zainwestować w coś takiego. Natomiast jeśli macie pieniądze to warto zapłacić trochę więcej i mieć pewność, że w razie „W” macie jakieś zabezpieczenie.

TRICK 5: Podział ekwipunku

Stosowałem coś takiego wielokrotnie. Warto, żeby 90% wartości Waszego ekwipunku mogło się zmieścić do małego plecaka. Pomaga to w sytuacjach gdy nie macie zaufania do miejsca gdzie musicie zostawić bagaże. Ładujecie telefony, dokumenty, portfele, laptopy i aparaty do jednego plecaka, i w razie gdyby nawet zwinęli Wam motocykle wraz ze wszystkimi rzeczami, macie zabezpieczenie. Sprzedajecie laptopa i macie na bilet do domu 😉

TRICK 6: Noże, gazy pieprzowe, etc.

Nie, nie i jeszcze raz NIE. Jeśli chodzi o wszelaki sprzęt do obrony własnej to sprawia to więcej problemów niż pożytku. Złapią Was na przejściu granicznym i w wielu krajach pójdziecie siedzieć, złapią Was na „rutynowej kontroli” i pójdziecie siedzieć. Jak Was ew. złodzieje napadną to w większości miejsc poza Europą będą mieli AK47. Gaz pieprzowy może ich jedynie rozzłościć. Nie mówiąc o tym, że Wy wyciągniecie noże to oni wyciągną maczety.

Jedna rada na koniec:

pamiętajcie, że najważniejsze jest używanie głowy przy każdej podróży.

Powodzenia!